
Wyższe progi podatkowe i nowa stawka PIT mogą przynieść korzystne zmiany dla osób osiągających dochody w przedziale obejmującym obecny i przyszły próg podatkowy. Zapraszamy do zapoznania się z artykułem.
Planowane od 2027 roku zmiany w systemie podatkowym mają istotnie zmienić sposób opodatkowania części podatników. Jednym z najważniejszych elementów reformy jest podniesienie pierwszego progu podatkowego z 120 tys. zł do 130 tys. zł oraz wprowadzenie nowej stawki podatku w wysokości 24 proc. dla dochodów przekraczających 130 tys. zł, ale nieprzekraczających 150 tys. zł. Dochody powyżej 150 tys. zł nadal mają być objęte stawką 32 proc.
Zmiana progów podatkowych ma przede wszystkim znaczenie dla osób osiągających wyższe dochody. Jej celem jest częściowe ograniczenie obciążeń podatkowych w segmencie klasy średniej oraz złagodzenie presji związanej ze wzrostem wynagrodzeń. Podwyższenie pierwszego progu oznacza bowiem, że część dochodu podatnika będzie mogła zostać opodatkowana niższą stawką niż obecnie.
Wprowadzenie dodatkowej stawki 24 proc. ma natomiast stworzyć bardziej stopniowe przechodzenie między podstawowym opodatkowaniem a najwyższą stawką PIT. Obecnie po przekroczeniu progu 120 tys. zł nadwyżka dochodu jest opodatkowana stawką 32 proc. Planowane rozwiązanie ma ograniczyć ten gwałtowny skok obciążenia. Dochód między 130 tys. a 150 tys. zł będzie opodatkowany stawką 24 proc., natomiast dopiero nadwyżka ponad 150 tys. zł zostanie objęta stawką 32 proc.
Z perspektywy podatników zmiana może więc oznaczać korzystniejsze rozłożenie obciążeń. Szczególnie odczują ją osoby, których dochody znajdują się w pobliżu obecnego progu podatkowego. Podwyższenie granicy z 120 tys. zł do 130 tys. zł może również częściowo ograniczyć sytuację, w której nominalny wzrost wynagrodzeń powoduje wejście podatnika w wyższy poziom opodatkowania.
Reforma nie ogranicza się jednak do podatku PIT. Równolegle zapowiedziano podwyższenie podstawowej stawki CIT z 19 proc. do 22 proc. dla przedsiębiorstw osiągających ponad 50 mln euro przychodów rocznie oraz dla podatkowych grup kapitałowych. Oznacza to, że korzyści wynikające ze zmian w PIT będą funkcjonować w otoczeniu jednoczesnego zwiększenia obciążeń części przedsiębiorstw.
To właśnie ten element budzi największe zastrzeżenia przedstawicieli biznesu. Wzrost stawki CIT o 3 pkt proc. oznacza nominalnie podwyżkę o 15,8 proc. Zdaniem Konfederacji Lewiatan może to ograniczyć środki, które firmy przeznaczają na inwestycje, cyfryzację, rozwój oraz podwyżki wynagrodzeń. Problemem jest również fakt, że próg został określony na podstawie przychodów, a nie rentowności przedsiębiorstwa. Oznacza to, że wyższa stawka może objąć także firmy działające przy stosunkowo niskiej marży.
Podwyższenie progów podatkowych w PIT może więc być postrzegane jako próba zwiększenia progresywności systemu i dostosowania go do poziomu wynagrodzeń. Z drugiej strony reforma pokazuje, jak trudne jest znalezienie równowagi pomiędzy polityką społeczną a potrzebami gospodarki. Zmniejszenie obciążeń dla jednej grupy podatników może bowiem zostać częściowo sfinansowane przez zwiększenie obciążeń innych podmiotów.
Istotną kwestią pozostaje także termin wprowadzenia zmian. Planowane przepisy mają obowiązywać od 1 stycznia 2027 r., podczas gdy szczegóły reformy nie zostały jeszcze przedstawione w formie projektu legislacyjnego. Konfederacja Lewiatan zwraca uwagę, że zbyt krótkie vacatio legis może utrudnić przedsiębiorcom przygotowanie budżetów, planów inwestycyjnych oraz systemów księgowych do nowych regulacji. W przypadku zmian podatkowych szczególnie ważna jest przewidywalność, ponieważ firmy podejmują decyzje inwestycyjne z dużym wyprzedzeniem.
Kluczowe będzie zachowanie równowagi między zwiększeniem progresywności systemu podatkowego a utrzymaniem warunków sprzyjających inwestycjom i rozwojowi przedsiębiorstw. Ostateczny wpływ zmian na podatników i gospodarkę będzie zależał nie tylko od wysokości poszczególnych stawek, ale również od szczegółowych rozwiązań oraz odpowiednio długiego okresu przygotowawczego do ich wdrożenia.



